Subscribe RSS

Archive for the Category "Bez kategorii"

WŁADYSŁAWOWO – POMNIKI PRZYRODY mar 05

Nasze kaszubskie wspaniałe pomniki przyrody występujące pojedynczo twory o bardzo wyjątkowych walorach, takie jak stare drzewa rosnące pojedynczo, w grupach lub w alejach, głazy narzutowe, jaskinie, źródła itp. Jest ich zbyt wiele, aby w ograniczonej objętości móc scharakteryzować wszystkie położone w granicach Parku WŁADYSŁAWOWO i jego okolicach.
Wśród pomników najwięcej jest starych, okazałych drzew, a wśród nich niewątpliwie najcenniejsza jest słynna czterorzędowa aleja dojazdowa do pałacu w Rzucewie od strony Osłonina w okolicach WŁADYSŁAWOWO. Ma ona około 1 km długości i składa się z 240 około 300-letnich lip, według podania sadzonych przez Jana Sobieskiego. Spośród innych drzew, chronionych w postaci pomników przyrody, należy wymienić następujące:
⦁ grupa topól białych Populus alba o obwodach pnia na wysokości 1,3 m (czyli w tzw. pierśnicy) dochodzących do 3,9 m – Hel, zbieg ulic Bałtyckiej i Wiejskiej,
⦁ dąb szypułkowy o obwodzie 410 cm – Hel, ul. Wiejska, przy plebanii,
⦁ kasztanowiec zwyczajny Aeesculus hippocastanum o obwodzie 321 cm – Jastarnia, skwer przy ul. Południowej,
⦁ buk Fagus sylvatica o obwodzie 340 cm – Rzucewo,
⦁ buk Fagus sylvatica o obwodzie 469 cm – Rozgard,
⦁ buki o obwodach 432 cm i 355 cm oraz dąb szypułkowy Quercus robur o obwodzie 360 cm w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu “Przylądek Rozewski”.
Do największych w regionie skupień głazów narzutowych należy głazowisko „Dwunastu Apostołów”, które rozciąga się na dwukilometrowym odcinku brzegu morza w Pucku. Największe z głazów osiągają obwód 8 m i wysokość 1,6 m.
Szczególną pozycję wśród pomników przyrody regionu gdańskiego zajmuje grota w Mechowie. Jest ona wprawdzie położona poza Parkiem i jego otuliną, ale warto o niej wspomnieć ze względu na jej unikatowy charakter, gdyż jest to jedyna na niżu środkowoeuropejskim tego typu forma geologiczna. Powstała ona w utworze, w którym początkowo polodowcowe piaski zostały zlepione węglanem wapnia, a następnie płynące wody podziemne wypłukały piaski o mniejszej ilości lepiszcza. Bardziej zwięzłe fragmenty tego tzw. plejstoceńskiego piaskowca pozostały w grocie w postaci kolumienek.
Te wszystkie wspaniałe pomniki przyrody znajdują się na trasie Gdańsk, Puck, Władysławowo, Hel.

Na terenie Pulwyspu Helskiego jest bardzo dobrze rozwinięta baza wypoczynkowo-noclegowa, gdzie bez problemu można skorzystać z konfortowych pokoi, czy NOCLEGI WŁADYSŁAWOWO.
Praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Janty

 

paź 27

35594348Ogólnie mówiąc, a więc trudne do uwierzenia że łososie wędrują tysiące kilometrów, by powrócić tam, gdzie przyszły na świat. Odnalezienie właściwej rzeki umożliwia im niezwykle wyczulony węch. Płyną pod prąd, nie cofając się przed żadnymi przeszkodami. W czystych i bogatych w tlen wodach samce walczą o miejsce, a samice budują gniazda. Po tarle bardzo wycieńczone ryby płyną dalej z prądem wody.

Młode łososie żyją w potoku rok albo dwa. Niespieszną wędrówkę w dół rzeki rozpoczynają jako półkilogramowe ryby. W rejonie ujścia zatrzymują się na dłużej, gdyż nagłe wpłynięcie do słonej wody, czy nawet tylko zalanie przez morską falę, oznacza dla nich śmierć. Są drapieżnikami, w Bałtyku polują głównie na śledzie i szproty. Po kilku latach osiągają dojrzałość płciową i wyruszają na tarło. Z pełnej niebezpieczeństw wędrówki powraca zaledwie kilkanaście procent przez Bałtyk.

W czasie pobytu w morzu ryby są w stanie zgromadzić tyle tłuszczu, że podczas wędrówki na tarło z reguły wcale nie pobierają pokarmu.

Inaczej niż łososiowate zachowują się węgorze. Miejscem ich tarła jest leżące w zachodniej części Atlantyku Morze Sargassowe, które zapewnia ikrze i larwom jedyne w swoim rodzaju warunki. Dzięki szczególnemu układowi prądów oceanicznych woda jest tam spokojna jak w cichym jeziorze i bardzo ciepła. Nawet na głębokości 400 metrów jej temperatura wynosi około 17°C, czyli dwa razy tyle, co w okolicach równika. Dzięki temu wspaniale rozwijają się tam glony, tworzące gęste podmorskie łąki.

Po długiej wędrówce ogromne ławice tzw. szklistych węgorzy wpływają do wód słodkich. Kilkucentymetrowe przezroczyste rybki uparcie kierują się pod prąd, a zdarza się nawet, że wędrują wodami podziemnymi. Ławica dzieli się wszędzie tam, gdzie wyczuwalny jest nurt dopływów. Dotyczy to jednak tylko samic, gdyż samce pozostają w morzu niedaleko ujść rzek. Wprawdzie w wodach śródlądowych węgorze nie znajdują wielkiej obfitości pożywienia, a to oznacza że nie mają tam poważniejszych wrogów i konkurentówpokarmowych. Do Morza Sargassowego wyruszają po kilku lub kilkunastu latach, przy czym wciąż nie wiadomo, w jaki sposób odnajdują właściwy kierunek. Prawdopodobnie płyną wraz z prądem na dużych głębokościach. Wskazywałby na to fakt, że przed wędrówką węgorzom gwałtownie rosną oczy, osiągając rozmiary pozwalające korzystać z minimalnej nawet ilości światła.

 

Ostatnim stadium tak spaniałych ryb są sieci rybackie, z kturych rybacy z Władysławowa dostarczają

złowione węgorze, czy też łososie do wędzarń, oraz sklepów.

W ostatnim czasie bardzo modnym stają się połowy wędkarskie morskie z kutrów rybackich przystosowanych do połowów wędkarskich. Dla chętnych WŁADYSŁAWOWO oferuje dużą gamę noclegów /pokoi/.  

Między lądem a Bałtykiem paź 27

529312_baltyk-zimaPrzepiękne piruety w tym różne pokazy pokazują nam Rybitwy krążące nad wodami m. WŁADYSŁAWOWO i okolic, by nagle opaść pionowo w dół. Na brzegu z charakterystycznymi wrzaskami podfruwają bardzo pospolite mewy śmieszki. Płytką wodę przebiegają sieweczki, brodźce, ostrygojady. Wbrew pozorom głównym pokarmem wszystkich tych ptaków nie są ryby, lecz najrozmaitsze bezkręgowce.

Nasz Bałtyk jest bogaty w glony, które porastają dno nieraz aż do głębokości 20 metrów. Prócz zielenic często występuje tu także brunatny morszczyn. W płytkich wodach znajduje więc pokarm z ogromnej liczby jamochłonów, skorupiaków, ślimaków i małży.

Część z nich żyje zagrzebana w piasku, a pożywienia dostarczają im rozbijające się na plaży fale. Nad Bałtykiem brak jednak, charakterystycznych np. dla zachodnich wybrzeży Francji, rozległych terenów codziennie zalewanych w czasie przypływu, a potem odsłanianych na wiele godzin. Dlatego też wszystkie ptaki żerują na bardzo wąskim pasie wybrzeża, jedynie rybitwy polują na głębszych wodach, ale typowymi rybożercami są tylko największe ptaki. Należą do nich gnieżdżące się na skałkach Wolina bieliki i rybołowy, a także kormorany i czaple, które nad slonawymi wodami Zalewu Wiślanego założyły swą największą w Polsce kolonię.

Spośród ryb najlepiej przystosowane do życia w płytkich wodach są płastugi – przede wszystkim stornia, zwana potocznie flądrą, oraz podobna do niej gładzica. Wśród glonów, między kamieniami lub w pustych muszlach małży kryją się też pospolite babki czarne. Te niewielkie rybki posiadają specjalne przyssawki, dzięki którym mogą się wspinać nawet po palach falochronów. Ponieważ są mało odporne na chłód, zimą odpływają od brzegu,by szukać schronienia w głębszych, dłużej zachowujących ciepło wodach. Dwa razy do roku przy brzegu pojawiają się śledzie, które odbywają tarło, pozostawiając na dnie grube dywany ikry.

 

Wynika to przede wszystkim : ogromnej liczby tych ryb w Bałtyku, gdyż samice składa­ ją stosunkowo niewiele, bo około 100 tysięcy jaj, zaś każ­ da ławica odbywa tarło tylko raz, wiosną albo jesienią.

Przy ujściach rzek, gdzie zasolenie wody jest bardzo ma­ łe, tasiemica tworzy prawdziwe podwodne łąki. Żyje tam certa – ryba, która podobnie jak trocie i łososie wędruje w górę rzeki, by odbyć tarło. Jest to także ulubione środo­ wisko cierników – kilkucentymetrowych rybek pospoli­ tych w wodach całej nizinnej Polski. Ciemiki mnożą się bardzo szybko, a ponieważ chętnie żywią się narybkiem, traktowane są przez rybaków jako uciążliwe szkodniki.

Jednym z najcenniejszych przyrodniczo fragmentów na­ szego wybrzeża jest położony na jego zachodnim krańcu Wolin – jedyna duża wyspa w całości należąca do Polski.

Jej znaczna część opada stromo ku morzu, a po południowej stronie wznoszą się wapienne skałki. Najwęższe wzgórzema ponad 100 metrów wyso- kości, a na silnie pofałdowa- nym terenie utworzyły się niewielkie jeziorka. Większą część wyspy porastają lasy, m.in. typowe dla nadmor- skich piasków bory sosnowe. Wapienne gleby zostały nato­ miast opanowane przez wspa­niale buczyny, w których za­kwita co roku aż 16 gatunków leśnych storczyków. Utwo­rzony w 1960 roku Woliński Park Narodowy obejmuje znaczną część wyspy i otacza­jących ją wód.

Bardzo cenionym miejscem jest też Półwysem Helski na odcinku Hel – Wladysławowo.

 

Skarby Bałtyku paź 27

155146_1282197555_10dc_pZ punktu widzenia ewolucji roślin i zwierząt Bałtyk można powiedzieć, że istnieje zaledwie kilka chwil. Dwanaście tysięcy lat temu rozpościerał się na jego miejscu lodowiec, a przed sześcioma tysiącami lat – słonawe jezioro. To zdecydowanie zbyt krótki okres, by powstały organizmy przystosowane do specyficznych warunków – pośrednich między morzem a wielkim jeziorem.

Tak więc woda w Bałtyku jest pięć razy mniej słona niż w Morzu Północnym i Atlantyku. Oczywiście różnica ta utrzymuje się dlatego, że cieśniny łączące oba morza są tak wąskie i płytkie, iż całkowita wymiana wód trwałaby 42 lata. Mimo to do zachodniej części Bałtyku dociera znacznie więcej słonej wody oceanicznej. Dominuje więc tam flora morska, zaś we wschodniej, zasilanej licznymi rzekami, przeważają słodkowodne zielenice i silnice. Chociaż w Bałtyku żyją zarówno słodko-, jak słono-wodne organizmy, należy on do najuboższych biologicznie mórz świata. Obie grupy są bowiem reprezentowane jedynie przez gatunki najłatwiej przystosowujące się do życia w niekorzystnych warunkach.

Bogactwo świata przyrody Bałtyku ograniczają także { trzykrotnie większe niż w Oceanie Atlantyckim wahania temperatur wody. W lipcu ma ona przy powierzchni około 20°C, a zimą zamarza nawet u polskich – południowych wybrzeży. Ryby muszą sobie radzić w tak zmiennych warunkach, gdyż wędrówki wiążą się z licznymi trudnościami i niebezpieczeństwami, czyhającymi w duńskich cieśninach. Regularnie pokonują je tylko
ciepłolubne makrele, których ławice pojawiają się w Bałtyku latem, a powracają do oceanu z nadejściem zimy.

Nic więc dziwnego, że najliczniejszymi rybami naszego morza są odporne na chłód śledzie, żyjące także w wodach północnego Atlantyku i nie zapuszczające się dalej na południe niż do kanału La Manche. Żywią się one planktonem, a najintensywniej żemją o świcie i o zmroku, gdy dobrze widać drobne skorupiaki gromadzące się pod powierzchnią morza. Podobny tryb życia prowadzą spokrewnione z nimi ciepłolubne szproty. Często mieszają się one z młodymi śledziami i są wtedy trudne do odróżnienia. Wielkie ławice plank-tonożerców stanowią pokarm makreli i łososi, a zwłaszcza dorszy, które liczebnością ustępują jedynie śledziom. Niewielkie zasolenie Bałtyku utrudnia jednak ich rozmnażanie, gdyż ciężka ikra nie może utrzymać się na powierzchni, gdzie panują najkorzystniejsze warunki rozwoju. Bałtyckie dorsze składają ją więc na znacznych głębokościach, gdzie większe zasolenie zapobiega opadaniu jaj w dół. Ikra szprotów jest wystarczająco lekka, by pływać na powierzchni, zaś śledzie – co jest wyjątkiem wśród ryb otwartego morza składają ikrę na dnie wzdłuż brzegu.

Występują tu też foki szare, które niegdyś licznie zamieszkiwały Zatokę Gdańską, dziś występują tylko w północnej części Bałtyku, zaś foki pospolite zasiedlają mocniej zasolonej wody pomiędzy Danią a należącą częściowo do Polski wyspą Uznam. Przedstawiciele obu gatunków żyją w niewielkich stadach i żywią się głównie rybami. Często zapuszczają się do naszych brzegów, a nawet wpływają w ujścia rzek i do przybrzeżnych jezior. Foki pospolite potrafią przebywać pod wodą 45,mi-nut, z reguły jednak nurkują dość płytko i znacznie krócej. Zdecydowanie większe od nich foki szare polują na głębokości 100 i więcej metrów. Fokarium Hel k. Władysławowa.

Dorsze są sprawnymi i potężnymi drapieżnikami. W północnym Atlantyku osiągają dwa metry długości i mogą ważyć nawet 40 kg. W Morzu Bałtyckim, gdzie trudniej o zdobycz, ich ciężar dochodzi do kilkunastu kilogramów.

Skarbem Bałtyku jest śledź, który jest jedną z najpospolitszych i gospodarczo najważniejszych ryb świata. Jego połowy przez wieki stanowiły podstawę wyżywienia ludności północnej Europy. Mniejsze od innych bałtyckie rasy śledzia cenione były ze względu na delikatne mięso.
Bałtyk obfituje zarówno w plankton, jak i w zawiesiny mineralne – stąd jego zielonoszara barwa. Najbardziej przezroczyste wody, np. Morze Śródziemne, są szafirowe lub błękitne.

W pobliżu ludzi mewy zwykle pojawiają się na pełnym morzu, towarzysząc statkom lub promom i żywiąc się odpadkami. Obfitość łatwego do zdobycia pokarmu skłania je nawet do wypraw przez Atlantyk. Pojawiają się również w portach rybackich, oraz w pobliżu przetwórń, czy wędzarń ryb.
Występują między innymi w m. WŁADYSŁAWOWO.